
![]()
W latach 80-tych ubiegłego stulecia wśród państw bloku wschodniego, polskie rzemiosło było wyjątkiem w pozytywnym traktowaniu przez władze komunistyczne. Dlatego wśród zrzeszonych w cechu i spółdzielni rzemieślniczej, Zakład Usługowy „Jan Romanik” po uruchomieniu działalności w 1984 r. mógł za „przyzwoleniem” prowadzić również działalność produkcyjną. Była to jednak produkcja polegająca na kooperacji z zakładami państwowymi. Zmiany polityczne w 1989 r. uwolniły pozytywne zjawiska wolności gospodarczej.
Do tego okresu polskie rzemiosło miało ograniczony dostęp do materiałów, surowców, rynków zbytu, a dyskryminacja rzemiosła wobec przedsiębiorstw państwowych była powszechna na każdym polu działalności. Wraz z upadkiem muru w Berlinie zdecydowana większość zakładów rzemieślniczych podjęła działalność produkcyjną.Dziś wielu przedsiębiorców z takim rodowodem to prężne jednostki gospodarcze. W tym też okresie również zakład ślusarski Jan Romanik podjął produkcję i dystrybucję narzędzi na szeroką skalę. W roku 1989 następuje zmiana nazwy z zakładu ślusarskiego na TECHMŁOT.
Na skutek dużego zapotrzebowania rynku krajowego i eksportu w II połowie lat 90-tych firma umacnia swoją pozycję na rynku, poprzez zakup Koneckich Zakładów Narzędzi Gospodarczych w Końskich, tj. zakład w Krasnej k. Kielc oraz zakład w Przedborzu woj. Łódzkie.Bardzo istotnym ogniwem w rozwoju asortymentu był również zakład produkujący trzony do narzędzi, zakupiony w 2003 r. w Miastku woj. Pomorskie. Ten jednak z powodu odmiennej produkcji zostaje wyłączony z grupy firmy TECHMŁOT i od 2004 r. pozostaje na własnym rozrachunku, i z odrębnym logo „INTER-WOOD” jednak w 100% powiązany kapitałowo i strategicznie z firmą TECHMŁOT, obecnie ROMANIK S.A. Od roku 2000 do 2010 to okres intensywnych inwestycji, rozwoju asortymentu i powiększania rynków zbytu, to stabilny, lecz ciągły postęp technologiczny.
Na przełomie 2007/2008 następuje zmiana nazwy firmy z TECHMŁOT na ROMANIK S.A.Ulega również zmianie forma prawna tj. z dotychczasowej firmy jednoosobowej, osoby fizycznej na osobę prawną, spółkę akcyjną. Decyzje o zmianie formy prawnej były konieczne z oczywistych względów natomiast zmiana nazwy nie była przypadkowa. W zależności od okresu, w którym znajdowała się firma, różne preferencje służyły firmom wyrażone również w logo. W roku 1989 zmiana nazwy z Zakładu Ślusarskiego Jan Romanik na TECHMŁOT podyktowana była faktem, że w I połowie kat 90-tych większa część producentów państwowych ogłosiła upadłość.Nadal jednak funkcjonował mit o kiepskiej produkcji pochodzącej z rzemiosła. Jednocześnie nadal funkcjonował tradycyjny państwowy handel, który nową nazwę TECHMŁOT akceptował, nadal jako firmę państwową. Wiele ciekawych kontaktów z tego okresu pozostało do dziś.
Wraz z upływem czasu, powszechnej prywatyzacji większości firm, zmienił się również stosunek konsumentów do firm z nazwiskiem w logo. Wypracowana przez lata opinia klientów i użytkowników o produktach firmy ROMANIK. S.A. jest dla nas ciągłym zobowiązaniem wobec powiększającego się grona odbiorców, nie tylko w Europie.W roku 2010 zostaje oddany do użytku nowoczesny zakład wybudowany w roku 2008/2009 w Trzeciewcu k/Bydgoszczy. Zakład w Trzeciewcu to jeden z 4 zakładów w Polsce pracujących w grupie ROMANIK S.A.
Program produkcji zakładów jest zależny od uwarunkowań każdego z nich, tradycji, doświadczeń, możliwości technicznych, technologicznych, zawodowych oraz potencjału i dostępu do surowców. Stanowi ściśle uzależniony podział ról od wypracowanych przez lata specjalizacji. To skutek zaangażowania zespołu pracowników począwszy od zarządu firmy do pracowników najniższego szczebla którzy tworzą dalszy ciąg historii ROMANIK. S.A.
Zakład w Krasnej to nie tylko miejsce pracy dla wielu okolicznych mieszkańców, to nie tylko fabryka wytwarzająca codziennie tysiące produktów i detali ale przede wszystkim firma która kultywuje tradycje na zawsze związane z regionem, tradycje dotyczące wytwarzania narzędzi. Na początku swego istnienia Krasna należała do parafii Odrowąż. Najprawdopodobniej od roku 1596 przypisana została do parafii Mniów. W 1862 roku wystawiona została kaplica pod wezwaniem swiętej Barbary, patronki górników. W 1919 roku na bazie tej kaplicy powstał kościół pod tym samym wezwaniem i parafia Krasna, w skład której wchodzą wsie: Komorów( Nowy i Stary), Adamek, Bień, Gustawów, Luta, Gosań i Mokra. Administracyjnie Krasna należała od 1346 roku do powiatu opoczyńskiego diecezji sandomierskiej, Powiat ten uformował się w latach 1346-1348, Od 1867 roku Krasna należała do powiatu kieleckiego guberni kieleckiej, utworzonej z części dawnego powiatu kieleckiego (13 gmin), dawnego powiatu opoczyńskiego (6 gmin), trzech gmin powiatu opatowskiego i jednej gminy powiatu stopnickiego.
Począwszy od XV wieku Krasna należała do dóbr mniowskich. Jednym z dziedziców mniowskich końca XVI wieku był hrabia Rawa Gawroński. Dobra powyższe miały wówczas trzy folwarki: W Krasnej, Pogłodowie i Błażkowie. Najbardziej prężnym był folwark krasnowski; posiadał on również najlepsze warunki rozwoju. Tu powstał obszerny dwór (w jego części mieści się dziś plebania), zabudowania dworskie, stodoły, obory i odlewnie. Tam założono również duży park pod hodowlę zwierząt. Wybudowano we wsi sześć czworaków (domów fabrycznych), suszarnię (Obecnie szkoła), a nieco później leszniczówkę. W okolicach Krasnej znajdują się bogate złoża rud żelaza. Już Jan Długosz opisywał w swych pamiętnikach, że w Gosaniu w XV wieku znajdowały się zakłady żelazne. Wydaje się więc prawdopodobne, że w Krasnej już w tym czasie działały fryszerki i kuźnice. Były to dawne zakłady hutnicze wyposażone w dwa piece ( ogniska) oraz miechy podwójne i młot przekuwający.
Główną energią potrzebną do funkcjonowania zakładów była energia wodna, wody zaś w Krasnej nigdy nie brakowało. Rzeka Krasna miała na swej długości trzy spiętrzenia: W Krasnej, Duraczowie i Małachowie. W Duraczowie działał tartak i młyn, a w Małachowie duży młyn. W XVIII wieku powstawały w Krasnej zakłady żeliwne funkcjonujące jako Huta Królewska. Budowę prowadził brat króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, książe podkomorzy Kazimierz Poniatowski ( 1721-1800), który wzniósł tu wielki piec do wytapiania żeliwa. Na cześć księcia, w ścianie istniejącego jeszcze budynku, wmurowano tablicę z datą 1762 rok. Wówczas wykopany został również kanał odprowadzający wodę ze stawu do dużego koła wodnego podsiębiernego, przetwarzającego energie wodną na mechaniczną. Wyrosły pokaźne budynki fabryczne. W roku 1822 hutę rozbudował hrabia Wielhorski. Jego zasługą była również modernizacja pieców w 1840 roku. W 1870 roku wystawiono drugi wielki piec, a dawny odbudowano.
Unowocześnienia fabryk dokonał przemysłowiec Ewans- zwany w Warszawie założyciel fabryki maszyn i narzędzi rolniczych. Obok wielkich pieców pracowały nadal fryszerki, które produkowały 2000 ton kutego żelaza rocznie. W tym czasie sprowadzono tez pierwszą maszynę parową o mocy 16 koni. Wyrobu huty i odlewni znajdowały rynek zbytu w Warszawie, Końskich i Szydłowcu, surowce zaś zbywano do innych fabryk guberni radomskiej. Wówczas powstała także odlewnia żelaza. Ważna podporą dla rozwoju fabryk były istniejące między Krasną i Serbinowem pokłady węgla odkryte w 1872 roku. Do wytopu żelaza potrzebne były duże ilości węgla, który powstawał na bazie sąsiednich lasów. To doprowadziło do intensywnego zniszczenia okolicznych drzewostanów . Tylko w roku 1875 w krasnowskiej hucie wytworzono 23 518 ton surówki i 1036 ton kutego żelaza.
W tym celu niezbędny był transport składający się wówczas wyłącznie z siły pociągowej koni oraz furmanek. Można sobie wyobrazić, ile potu i wysiłku trzeba było aby przetransportować rudy, topniki oraz węgiel i aby dostarczyć produkty do odbiorców. Niezbędna hodowla koni i bydła wymagała obór i stodół na składy siana i ziarna. Hodowla wiązała się również z uprawą żyta, owsa, prosa, buraków i ziemniaków. Zawód furmana był wówczas jednym z bardziej szanowanych i dochodowych zajęć. Aby utrzymać sprawny transport, niezbędne było funkcjonowanie w każdej wsi kuźni do podkuwania koni, okucia wozów i wytwarzania narzędzi. Dobry kowal cieszył się należytym szacunkiem. Posiadał on również prawo przysposabiania do zawodu czeladników. Powstanie styczniowe i związane z nim zniszczenia zahamowały rozwój krasnowskiej fabryki.
Na początku 1900 roku rozpoczęto stopniową likwidację wielkiego pieca na korzyść rozwoju odlewni. Po wspomnianym już właścicielu, Ewansie, następcami byli: Millerand, Singer, Giżyc, Zysman i ostatni- Elsztajn, który w roku 1926 zamknął fabrykę i wyjechał do Kielc. Inni właściciele jak Giżyc i Minc, ulokowali się w Końskich. Główną przyczyną upadku fabryki było otwarcie kolei żelaznej, co ożywiło Końskie, Stąporków, Skarżysko, Suchedniów i Kielce. Krasna nie wytrzymała konkurencji. W pomieszczeniach opuszczonej fabryki nadleśnictwo z Krasnej utworzyło w 1932r. tartak. Przetrwał do roku 1953. Również na początku lat trzydziestych, w części fabryki umożliwiającej wykorzystanie koła wodnego, uruchomiony został młyn. Tartak istniałby do dziś gdyby nie nacjonalizacja przedsiębiorstw prywatnych. Został on przejęty przez GS ze Stąporkowa.